Jak istotny jest tłumik w motocyklu?

Statystycznie większość motocyklistów, dąży do tego żeby ich maszyna robiła nie tylko wrażenie wizualne i jej osiągi zawstydziły bolid Formuły 1, ale musi również brzmieć jak startujący samolot, tak by podczas przejażdżki po mieście, każdy zastanawiał się jakim cudem kierowca jest w stanie opanować tak ogromną moc. Ale czy tłumik ma jakikolwiek wpływ na prędkość i moc naszego motocykla? Jak możemy ingerować w swój układ wydechowy i czy w ogóle jest to opłacalne?

 

Możliwości poprawy osiągów.

 

Układ wydechowy co prawda ma wpływ na zwiększenie mocy i przyspieszenia, jednak w codziennej jeździe po mieście raczej nie zauważymy większych zmian. Jest to zabieg stosowany w większości przypadków na motocyklach sportowych, przy których zwyczajnie trzeba maksymalizować osiągi, na torze liczy się dosłownie każdy koń mechaniczny.

 

Zazwyczaj zmiana tłumika będzie miała jedynie wpływ na dźwięk, który wydobywa się z naszego układu wydechowego, co wcale nie oznacza, że im jest on głośniejszy, tym będzie lepiej brzmieć, zwłaszcza w przypadku maszyn o niskiej pojemności silnika.

 

Wrażenia wizualne?

 

Kto z nas nie widział motocykla w trasie, o niskiej pojemności, niewielkiej mocy, jednak z wielkim tłumikiem który krzyczy “Jestem szybki, nie masz ze mną szans”. Czy jest sens zakładania takiego elementu wyposażenia?

 

Jeśli ktoś nie zna się na motocyklach, z pewnością zrobi na nim to wrażenie i będzie można się szybko oszukać, lecz jeśli jesteś taką osobą, posiadasz taką “ciekawą” konfigurację i zamierzasz udać się na zlot, na którym znajdują się naprawdę profesjonalni fachowcy i miłośnicy, lepiej odpuść.

 

Samodzielne dokonywanie przeróbek.

 

Wielokrotnie można spotkać wspaniałe klasyczne maszyny, które przypominają większości nam o czasach młodości i pierwszym kontakcie z motocyklem. Często mogłby być nawet naszym marzeniem, lecz spotykamy osobę która w dalszym ciągu przemierza drogi takim sprzętem, jednak na własną rękę dokonała tak drastycznych prób “tjuningu”, że aż nasze serce płacze.

 

Jednym z najpopularniejszych zabiegów w garażach takich “spec-majstrów”, jest rozwiercenie i robienie dziur w tłumikach, tak by był on głośniejszy i na pewno szybszy. Prawda jest taka, że tłumik brzmi wtedy jakbyśmy ciągnęli za sobą przyczepione puszki po piwie, a osiągi naszego motocykla bardzo szybko spadną zamiast szczytować.

 

Podsumowując…

 

Jedynym sensownym rozwiązaniem, jest udanie się do mechanika i ustalenie z nim możliwości dla naszego sprzętu, jeśli sami nie jesteśmy w stanie sobie z tym poradzić. Chcąc jeździć naprawdę dobrym motocyklem, nie możemy szukać wszędzie oszczędności.